„User friendly” dla opornych

UPPLEVA firmy IKEA
UPPLEVA firmy IKEA IKEA
IKEA w Polsce zrobiła zawrotną karierę. Meble o uproszczonym designie oraz bogatej funkcjonalności, do których złożenia nie potrzeba kursu inżynierskiego, wyraźnie przypadły rodakom do gustu. O dziwo inaczej jest z zakupem sprzętu elektronicznego, im więcej guzików, mrugających lampek i wystających kabli, tym lepiej. Dlaczego nikt nie chce zostać stolarzem, ale wszyscy chcemy być informatykami?

W sieci gruchnęło, że IKEA postanowiła wypuścić na rynek swój model telewizora. Urządzenie nazywa się UPPLEVA i łączy w sobie cechy ekranu, odtwarzacza DVD/Blu-ray oraz CD. Mamy też prosty zestaw głośników, wszystko umieszczone w estetycznej szafce. Wystarczy wyjąć z pudełka, podłączyć do zasilania i jest gotowe do użytku. Żadnego podpinania kabli, konfigurowania sprzętu, wyszukiwania połączeń HDMI etc. Typowy przykład filozofii IKEA, proste i funkcjonalne.
Pomysł raczej nie podoba się rodzimym internautom, przynajmniej tym, którzy udzielają się w komentarzach. Przecież to wbrew utartemu schematowi, aby coś przytargać ze sklepu, nacisnąć guzik i po wszystkim. Kompletowanie domowego zestawu audio – video to przecież przedsięwzięcie godne każdego prawdziwego audiofila/kinomana, słowem rasowego znawcy, którym przecież jest każdy z nas.
Godziny spędzone w internecie w celu porównywania różnych modeli, żmudne studiowanie parametrów, czytanie opinii oraz profesjonalnych recenzji sprzętu, wreszcie kilkukrotna wizyta w sklepie w celu odbycia rozmowy ze sprzedawcą (który i tak wie mniej niż my sami), wreszcie zakup. Nie należy zapominać o dogłębnej analizie najlepszej konfiguracji głośników w pomieszczeniu, doboru odpowiednich kabli, właściwego rozmiaru telewizora, marki oraz klasy sprzętu, wystarczającej ilości gniazd. Trzeba być idiotą, aby dokonać zakupu sprzętu, którego nie można samemu skonfigurować, rozszerzyć, upgrade'ować, podkręcić jego mocy bądź możliwości.
A jednak coraz częściej klienci oczekują od elektroniki przede wszystkim prostego działania, intuicyjności, prostej elegancji i braku zbędnych elementów, które tylko niepotrzebnie komplikują działanie i zazwyczaj kosztują extra.
Podobną filozofię do IKEA, która stała się potentatem na globalnym rynku meblarskim ma obecnie najwięcej warta korporacja na świecie – Apple. Zmarły w zeszłym roku, legendarny szef firmy Steve Jobs postawił na produkty eleganckie, ale proste i intuicyjne w obsłudze. Zarówno sprzęt jak i oprogramowanie podlegają zasadzie, że więcej nie zawsze oznacza lepiej. Stąd silny nacisk na minimalistyczny design firmowany nazwiskiem Brytyjczyka Jonathana Ive'a, w którym zasada ta znajduje swoje odzwierciedlenie. Im mniej przycisków, tym lepiej, im łatwiejsza interakcja użytkownika z urządzeniem, tym lepsze wrażenia z jego użytkowania. Tak właśnie narodził się iPhone i iPad, kiedy Apple uznało, że człowiek nie potrzebuje klawiszy ani nieporęcznych rysików do obsługi swojego smartfona, powinny mu wystarczyć jedynie jego własne palce i kilka prostych, intuicyjnych gestów.

To prawda, że z obsługą tabletu Apple nie ma problemów nawet kilkuletnie dziecko, ale czy to jest wada czy raczej zaleta tego urządzenia? Trudno jest rozkręcić własnoręcznie iMaca, aby podkręcić jego parametry, ale czy przeciętny użytkownik właśnie tego oczekuje od swojego komputera osobistego? A może woli, aby ładnie prezentował się w jego nowym mieszkaniu i sprawiał jak najmniej problemów w codziennym surfowaniu po sieci. Apple zbudowało zamknięty ekosystem wokół swoich urządzeń mobilnych, pozwalający na łatwą ich synchronizację i działanie. Instalowanie nowych aplikacji oraz korzystanie z nich nigdy nie było tak łatwe, jak dotychczas. Pomysł był na tyle trafiony, że konkurenci szybko zaczęli go kopiować, budując własne sklepy z aplikacjami, usługi w „chmurze” etc. Nawet samo Apple kopiuje siebie próbując wprowadzić podobne rozwiązania w wersji komputerowej swojego systemu operacyjnego. Instalowanie nowych programów tylko z dedykowanego serwera producenta systemu operacyjnego? Może jest to niezłe rozwiązanie problemu wirusów oraz piractwa. Skoro udało się to na rynku smartfonów, może uda się w komputerach osobistych. Czas pokaże.
Wyniki sprzedaży Apple na całym świecie sugerują, że użytkownicy cenią sobie proste i estetyczne rozwiązania. „Ready out of the box” wydaje się lepsze, niż samodzielne składanie sprzętu w garażu z pojedynczych podzespołów. Własnoręczna konfiguracja, instalowanie programów, podpinanie kabelków, to wszystko zajęcie dla tych, którzy sami wiedzą lepiej.
Podobna ewolucja bądź też rewolucja odbyła się kilka lat temu na rynku motoryzacyjnym. Bezpowrotnie minęły czasy, kiedy każdy we własnym garażu ulepszał swój samochód, czasem samemu produkując podzespoły. Kiedy na rynku pojawiły się pojazdy, które nie sposób naprawić w domowym zaciszu a odkręcenie pojedynczej śrubki wymaga posiadania specjalistycznego klucza określonej marki, oddaliśmy nasze auta w sprawne ręce autoryzowanego mechanika. Oczywiście istnieje grupa zapaleńców, którzy nadal modyfikują seryjnie produkowane samochody a nawet budują własne maszyny, ale jest to raczej hobbistyczna nisza niż główny nurt współczesnej motoryzacji. Podobnie chyba będzie się miała sytuacja ze sprzętem elektronicznym. Część użytkowników, zwłaszcza tych wykorzystujących swój sprzęt profesjonalnie, będzie chciała sprawować większą kontrolę nad tym co kupują i w jaki sposób tego używają. Wydaje się jednak że elektronika użytkowa powinna raczej zaspokajać proste potrzeby, być łatwa w obsłudze i przyjemna dla oka.
Zastanówmy się już teraz z ilu opcji oferowanej nam przez nasze urządzenia tak naprawdę korzystamy? Jak często naciskamy inne guziki na pilocie, poza tymi odpowiedzialnymi za zmianę głośności oraz włączaniem/wyłączaniem sprzętu? Czy nadal wymieniamy podzespoły w komputerze, czy też raczej co kilka lat wymieniamy go w całości?
Pomysł IKEA znakomicie wpisuje się w potrzeby przeciętnego użytkownika. A ten bynajmniej nie jest idiotą, jak sugerują komentarze internautów. To człowiek praktyczny, który wymaga funkcjonalności, elegancji, prostoty. Który od elektroniki wymaga dokładnie tego, do czego została stworzona. Aby jego życie było łatwiejsze.
Trwa ładowanie komentarzy...